Ponad 50 proc. firm nie jest gotowa na zagrożenia związane z pracą zdalną
Ponad 50 proc. firm nie jest gotowa na zagrożenia związane z pracą zdalną.
Aż 90 proc. przedsiębiorstw pozwala pracownikom logować się do firmowych systemów z prywatnych laptopów i smartfonów, choć 72 proc. zdaje sobie sprawę z ryzyka – według badania Palo Alto Networks i Omdia. Jakie są konsekwencje? Aż 98 proc. organizacji zgłasza naruszenia polityki bezpieczeństwa, powstałe na skutek używania przez pracowników prywatnych laptopów i smartfonów w pracy. Jednocześnie ponad połowa uważa, że nie jest przygotowana na zagrożenia, wynikające z braku kontroli nad tymi urządzeniami. Takim firmom trudno jest więc poprawić bezpieczeństwo pracy zdalnej,
Dodatkowo rosnąca popularność narzędzi opartych na generatywnej AI tworzy nowe ryzyka. Już 65 proc. firm przyznaje, że nie ma pełnej kontroli nad udostępnianiem danych w takich systemach.
Jak wynika z badania, pracownicy wykonują około 85 proc. codziennej pracy w przeglądarkach. Dlatego powinny być one objęte szczególną ochroną. Bezpieczne przeglądarki dla firm izolują dane korporacyjne od prywatnych plików, uniemożliwiają wyciek informacji i blokują podejrzane linki. Zwiększają zatem bezpieczeństwo pracy zdalnej.
Problem z bezpieczeństwem pracy zdalnej. Firmy nie kontrolują szyfrowanego ruchu
Problemem jest również brak kontroli nad ruchem szyfrowanym, który stanowi 64 proc. całego ruchu w sieci. Nie może być on skontrolowany przez zespół ds. bezpieczeństwa. Ominięcie standardowych mechanizmów ochrony pozwala na ukrycie złośliwego oprogramowania. Ponadto w dużych organizacjach codziennie wykorzystywanych jest dziesiątki aplikacji SaaS. Wiele z nich nie jest zatwierdzonych przez dział IT, co zwiększa powierzchnię ataków.
„Era pracy hybrydowej wymaga nowego podejścia do cyberbezpieczeństwa. Firmy powinny stawiać na rozwiązania, które łączą skuteczność i prostotę zarządzania. Kluczową rolę odgrywa tu model SASE, który pozwala na inteligentne zarządzanie dostępem do firmowych zasobów. Z kolei bezpieczne przeglądarki korporacyjne izolują środowisko pracy na nieautoryzowanych urządzeniach” – twierdzi Wojciech Gołębiowski, wiceprezes i dyrektor zarządzający w Palo Alto Networks w Europie Środkowo-Wschodniej.
Z danych GUS wynika, że już 10,2 proc. wszystkich pracujących w Polsce (tj. 1,76 mln osób) wykonuje swoje obowiązki zdalnie. Pokazuje to, jaka jest skala połączeń z zewnątrz z firmowymi sieciami i jak ważne jest bezpieczeństwo pracy zdalnej.
Trzeba dążyć platformizacji
„Skuteczna ochrona przed cyberzagrożeniami powinna być wspierana przez platformizację. Zamiast rozbudowywać złożone systemy zabezpieczeń, firmy powinny dążyć do integracji narzędzi i zmniejszania powierzchni ataków. Takie platformowe podejście to klucz do skutecznej ochrony. Pozwala firmom łatwiej zarządzać bezpieczeństwem i eliminować luki, zanim wykorzystają je cyberprzestępcy” – wyjaśnia szef Palo Alto w regionie.
Jak przekonuje, konsolidacja narzędzi, takich jak SASE i bezpieczne przeglądarki korporacyjne, oraz kompleksowe podejście, które łączy ochronę, automatyzację i prostotę zarządzania, pozwoli firmom realnie zabezpieczyć się przed nową falą cyberzagrożeń. Zwiększając bezpieczeństwo pracy zdalnej, jednocześnie pomoże zachować elastyczność, jaką daje praca hybrydowa.
Wydatki na SASE zwiększały się w ub.r. – według Dell’Oro Group. W 2025 r. nadal spodziewane są wzrosty, choć w mniejszej skali niż w ub.r. Palo Alto Networks jest zresztą wśród największych dostawców. Firma w swoim II kw. finansowym 2025, zakończonym 13 lutego br., zwiększyła liczbę klientów SASE o 20 proc. r/r, do 5,6 tys., a liczbę umów wartych ponad 1 mln dol. 2,5-krotnie.
źródło informacji: CRN.PL